Moglabym dosc zdecydowanie stwierdzic, ze mam problem z osobami wzorujacymi sie na mnie - nie zas odwrotnie.
Jedyne rzeczy, na jakich sie wzoruje to natura - dla proporcji, anatomii i swiatla oraz inspiracje stale niemal pojawiajace sie w moich pracach jak kolory karciane, styl ubioru EGL a obecnie - minimalizm ogolnie pojety. Reszta to wytwor wyobrazni bowiem wzorowanie sie na czyms, co istnieje to zawezanie samego siebie i nasladowanie kogos, kto nam imponuje i kim (pod wzgledem artystycznym) chicielibysmy byc. Nie mam potrzeby bycia kims innym - to, co mam wystarczy mi w zupelnosci.
Naprawde zapraszam na moja strone na deviancie - mozna stamtad wyniesc nieco wieksza wiedze na temat mojej tworczosci - karincoma.deviantart.com/gallery
